Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej klauzuli o przetwarzaniu danych osobowych.

Rozumiem
Działania

​Jak działa muzeum i dlaczego jest super?

Czytaliście kiedykolwiek regulamin muzeum? A może próbowaliście wytłumaczyć dziecku, jakie zasady obowiązują w instytucjach kultury? Czy to w ogóle może być dla kogoś ciekawe?

Nie ma wątpliwości, że regulaminy są potrzebne, ale z pewnością nikt nie uważa ich za interesującą lekturę. Rok temu postawiliśmy sobie za cel, aby przełożyć zbiór zasad obowiązujący w naszym muzeum na język dzieci. Ale nie chcieliśmy robić tego sami. Do współpracy zaprosiliśmy grupę pełnych zapału dzieciaków.

Jak to się zaczęło?

Po sukcesie projektu „Muzeum. Udostępnij!", w którym udział wzięli wychowankowie świetlic socjoterapeutycznych, usłyszeliśmy: „nie wyjdziemy stąd, chcemy tu jeszcze wrócić i coś zrobić!". Zauważyliśmy, że najmłodsi odwiedzający nie czują się swobodnie, poruszając się po wystawie, oznakowanie w przestrzeni bywa dla nich niejasne i czekają na wskazówki dorosłych. Jednocześnie jest w nich wiele entuzjazmu i ciekawości, potrzebują jedynie jasnych reguł gry.


Co zrobiliśmy?

Pierwsze spotkanie z młodymi ekspertami odbyło się w czerwcu 2018 roku. Grupa zadeklarowała zainteresowanie projektem i zapał. Do pracy przystąpiliśmy we wrześniu. I tu spotkało nas zaskoczenie – znane nam dzieci wyrosły na nastolatków. Musieliśmy zmienić metodę działania. Zapytaliśmy nie o to, co uważają jako dzieci, ale poprosiliśmy, żeby spojrzeli na swoje niedawne doświadczenia z dystansu. Wspólnie analizowaliśmy ich wspomnienia z pierwszej wizyty w muzeum, następnie poprzez szereg aktywności pobudzaliśmy ich krytyczne myślenie. Dodatkowo grupa miała okazję spotkać się i wejść w dyskusję z pracownikami, co pozwoliło na poszerzenie ich perspektywy.

Jakie były efekty?

Notatki zawierające uwagi i refleksje były skrupulatnie zbierane, a potem segregowane, aż w końcu otrzymaliśmy zrozumiały regulamin, zawierający nie tyle zbiór zakazów i restrykcji, co instrukcję postępowania. Chcieliśmy, aby dzięki niej dzieci wiedziały, jak w pełni wykorzystać wizytę w muzeum i bezpiecznie się bawić. Kolejnym etapem była współpraca z grafikiem, Dawidem Ryskim, który nadał słowom cieszącą oko oprawę wizualną. Nagraliśmy także film promocyjny z udziałem pracowników muzeum. Podczas finału projektu tablica z regulaminem została oficjalnie odsłonięta w kasie. Nowy regulamin zyskała również Sala Małego Podróżnika – miejsce stworzone właśnie z myślą o dzieciach, ulokowana na pierwszym piętrze. Od tego momentu, każde odwiedzające muzeum dziecko ma szansę poznać zasady na samym początku swojej wizyty. Dla tych naprawdę małych przygotowaliśmy specjalny stołeczek.

Jesteśmy dumni z zaangażowania naszych młodych ekspertów! Powodzenie projektu jest ich ogromną zasługą. Dziękujemy Nikoli, Kubie, Adrianowi, Oli, Jakubowi, Gracjanowi, Weronice, Lenie, Natalii, Nadii oraz Alanowi!

Koordynacja projektu: Ludwika Radacka-Majek


Zobacz, krótki filmowy poradnik, o tym jak zaplanować wizytę w muzeum i miło spędzić czas. Film został przygotowany we współpracy z dziećmi, które przez blisko rok spotykały się z muzealnikami, aby rozmawiać o tym, jak funkcjonuje muzeum i co można w nim robić. A można prawie wszystko! Nie tylko oglądać, ale też dotykać, a nawet biegać. Zaskoczeni? Oto alternatywny regulamin dla najmłodszych, z którego dowiedzą się wszystkich podstawowych informacje, aby czuć się swobodnie i dobrze się bawić.


Mapa strony

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej klauzuli o przetwarzaniu danych osobowych.

Rozumiem