Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej klauzuli o przetwarzaniu danych osobowych.

Rozumiem
Działania

Stasiek, Helena, Iwona, Jerzy, Halina...

To tylko niektórzy spośród blisko 140 tysięcy Polaków, którzy 10 lutego 1940 roku zostali wysiedleni ze swoich domów rodzinnych w: Stanisławowie, Podryżach, Tomaszowie Lubelskim. Tego dnia 80. lat temu władze ZSRR rozpoczęły systemowe przesiedlanie Polaków z wschodniej części kraju w głąb radzieckiej Rosji. W kolejnych akcjach z kwietnia i czerwca 1940 oraz maja 1941 roku w masowych transportach wysiedlono prawie 700 tys. Polaków.

Nowym adresem tych przymusowych emigrantów stał się np. Posiołek numer 109, rejon irbicki, obłast' swierdłowska. To jeden z wielu kołchozów, w których umieszczano polskich obywateli. Tam rodzina p. Haliny Stodolskiej spędziła blisko dwa lata ciężko pracując bez możliwości powrotu do Polski.

Zesłanie dobiegło końca dzięki porozumieniu Sikorski-Majski z 30 lipca 1941 roku. Dzięki niemu Polacy przebywający w ZSRR mogli opuścić Rosję. Większość transportów cywilnych kierowała wraz z żołnierzami II armii Gen. Andersa ku Persji, gdzie Międzynarodowy Czerwony Krzyż przygotowywał punkty pomocy humanitarnej. Tam Polacy otrzymali pomoc medyczną, a Teheran i Isfahan stały się ich tymczasowymi domami.

Pani Helena Żmurkiewicz dostała się po pobycie w Persji do Palestyny. Jej siostry wstąpiły do wojska, ona sama zdecydowała się nauczać języka angielskiego w Junackiej Szkole Mechanicznej w Bejt Nabali. Po zakończeniu wojny wyemigrowała do Wielkiej Brytanii, a niedługo potem – do Hamtramck, jednego z najbardziej polskich miast w Stanach Zjednoczonych. Mieszka tam do dzisiaj.



Niesamowitą drogę z Syberii przeżyły transporty polskich dzieci, które znalazły schronienie m.in. u maharadży Jam Saheb Digvijaysinhji w Balachadi w Indiach, w Obozie Polskich Dzieci w Pahiatua w Nowej Zelandii czy w Santa Rosa w Meksyku lub w Kidugali i Tengeru w Tanzanii. Każdy z rządów tych państw zorganizował infrastrukturę potrzebną do ugoszczenia kilkuset polskich dzieci i ich opiekunów, zapewnił im edukację i wsparcie finansowe. Po 1945 roku niewielki odsetek z wysiedlonych Polaków powrócił do Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, a zdecydowana większość budowała swoją rzeczywistość na nowo na emigracji.



Chicago i Hamtramck w Stanach Zjednoczonych, Wellington, Christchurch i Auckland w Nowej Zelandii, Buenos Aires w Argentynie. Drogi powrotu z Syberii nie były proste. Często też nie udawało się powrócić do rodzinnego domu. Wysiedleni Polacy zbudowali jednak swój dom we wszystkich częściach świata.

Więcej historii dotyczących przesiedlenia z 10 lutego 1940 roku w naszym serwisie Archiwum Emigranta: http://www.archiwumemigranta.pl/pl/podobne/wysiedlenia/

Zdjęcia pochodzą ze zbiorów Archiwum Emigranta:

1. Druga od lewej siedzi Halina Stodolska. Posiołek 109, radziecka szkoła, Syberia, 1940, fot. archiwum prywatne
2. Druga od prawej siedzi Helena Żmurkiewicz, Junacka Szkoła Mechaniczna, Bejt Nabali, 1946, fot. archiwum prywatne
3. Powitanie polskich dzieci na pokładzie USS General Randall, Wellington, 1944, zdjęcie dzięki uprzejmości Polish Children's Reunion Committee

-

Barbara Majchrowicz
Główna Specjalistka ds. Historii mówionej

Mapa strony

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej klauzuli o przetwarzaniu danych osobowych.

Rozumiem